Zdrastwujtie

Moda na treningi na siłowni nieco wyprzedziła trend związany z ćwiczeniami fitness.


W klubach sportowych, niektórych szkołach czy jednostkach wojskowych można było z powodzeniem rozwijać muskulaturę i rzeźbę ciała. Jednakże było to zajęcie popularne głównie wśród młodych mężczyzn oraz osób, które zawodowo były zobligowane do utrzymywania dobrej formy i siły fizycznej. Kluby fitness to znacznie późniejsza historia. Ich klientkami niemal w 100% są panie i to w różnym wieku. Ponadto fitness to aktywność nie wymagająca aż tak dużego zaangażowania siły fizycznej. I co tu dużo ukrywać, dynamiczne ćwiczenia przy muzyce, często bliskie tańcowi mają z pewnością dużo więcej uroku i wdzięku niż sapanie ze sztangą na siłowni.


Oczywiście ogólnie pojęty fitness także uwzględnia ćwiczenia z obciążeniem, ale nikt nie myśli tu o 80-kilowej sztandze. Ćwiczenia fitnessowe zorientowane są na ogólną poprawę sylwetki, gibkość, zyskanie lekkości ruchów i zwiększenie całościowej sprawności. W przeciwieństwie do tego trening na siłowni często prowadzi do zwiększenia masy ciała i nadania mu czasem nieco dziwnych proporcji. Niektórzy młodzi ludzie trenujący masę mięśniową, tracą z pola widzenia właściwy sens takich ćwiczeń. „Napakowany” młody człowiek zaczyna być karykaturą samego siebie i raczej budzi respekt (zapewne o to mu chodzi) niż podziw dla estetycznej rzeźby ciała. Co gorsza, niekiedy włączane są do takiego treningu sztuczne środki zwiększające masę mięśniową, a to już zaczyna być igranie z własnym zdrowiem.


Trening siłowy powinien mieć głębszy sens i cel niż tylko groźny wygląd.


Często na siłowni ćwiczą aktorzy. W ten sposób albo przygotowują się do roli, albo chcą zadbać o podtrzymanie dobrej formy. Wyczynowi sportowcy w początkowej fazie treningów np. przed sezonem także dobudowują mięśnie, ale potem ćwiczą inne elementy przygotowania fizycznego. Przepakowany mięśniami piłkarz będzie wolny, mało zwrotny, szybko będzie tracić siły na boisku. Inna rzecz, że trener przygotowania fizycznego nigdy nie dopuści do sytuacji, by zawodnik przesadzał z elementem budowy masy mięśniowej.